piątek, 10 sierpnia 2018

Szara jesień-kolia sutasz w kolorach jesieni

Dawno, dawno mnie tu nie było...aż sama byłam odrobinę zdziwiona, że 
to już ponad rok minął. 

Wychodzi na to, że od dłuższego czasu nie brałam też udziału w żadnym konkusie. 
Wnioskować więc można, że skoro jednak coś publikuję to jakiś konkurs jest ;) 
 Ano jest, jak co roku Royal Stone organizuje konkurs. 
Laureaci, a dokładniej ich prace, a jeszcze dokładniej zdjęcia ich prac, znajdą się w kalendarzu na 2019 rok :) 

W tym roku wygląda to trochę inaczej niż w latach poprzednich, ponieważ prace podzielono na 3 kategorie. Nie będe Was tutaj zanudzać szczegółami, bo część z Was wie o co chodzi, a jak ktoś nie wie to może się doinformować klikając w link Royal Stone-kalendarz 2019

Ja sobie sutaszuje więc moja praca jest w kategorii nr II. 
Dwie poprzednie inspiracje czyli wiosnę i lato ominęłam. 
Nie miałam zupełnie weny, ani motywacji. 
Natomiast przy jesieni były tak cudowne kolory, że nie mogłam sobie tego odpuścić :) (Zima jest jeszcze ciekawsza kolorystycznie, ale na nią przyjdzie jeszcze czas :))
Sami popatrzcie na banerek do Jesieni. 


Słów kilka wypada napisać o pracy :) 
Uwaga, uwaga pełne zaskoczenie...... jest w szarościach :) 
Tak, tak sznurki są szare, część koralików, kaboszonów ;) Nie dziwi Was to ? nie? 
Jeśli nie to znaczy, że już wiecie o moim szaroholiźmie ;) 

Całość zaczęłam od obszycia pięknego labradorytu.




 Póżniej to już była czysta improwizacja ;) 
Rozrysowywanie projektów nie jest moją mocną stroną.




A tak prezentuje się w całość. 
Jak widać na załączonych zdjęciach łatwiej chyba wymienić czego to tam nie ma ;) 
Szurki są w kolorze szarym, są listki różne, różniaste, koraliki w kształtach wszelakich, kamyczki: w centralnym miejscu labradoryt, poza nim są również hematyty i howlity. 
Jest i  jaskółka... do jesieni może zbytnio nie pasuje, ale całkiem ładnie się prezentuje :) (nawet udało mi się zrymować) ha ! taka jestem zdolna ;) 





A tak prezntuje się na mnie :) 



Gdybyście mieli ochotę i chwilę czasu to bardzo będę wdzięczna za polubienie mojej pracy. 
Wystarczy kliknąć w zdjęcie, poniżej i zostaniecie przekierowani na facebooka :) 



Edit:
Udało się zająć II miejsce :))





Bardzo mi też będzie miło jak odwiedzicie mój fp 
Wystarczy, że klikniecie w moje logo ;) 




niedziela, 9 lipca 2017

Wisior w stylu marokańskim

Kolejna praca, która powstała na konkurs Royal-Stone. 
Tym razem inspiracją było Maroko. 


Przeszukując internety trafiłam na takie oto zdjęcie.


Stało się ono moją główną inspiracją, a dokładniej jego kolorystyka. 

Od dłuższego czasu w mojej szufladzie leżał sobie spokojnie prostokątny, żółty agat i to on stał się centralnym elementem wisiora :)

Do jego stworzenia wykorzystałam oczywiście sznurki sutasz, jadeity, agat, daggery, piasek pustyni, koraliki Toho, square, howlit, chwost.







 Tak oto się prezentuje w całości. Jest duży, nawet bardzo. 
Ma długość ok. 18 cm i szerokość 7 cm. 

Jeśli chociaż trochę Ci się spodobał będzie mi bardzo miło jeśli klikniesz w zdjęcie poniżej i zostawisz komentarz lub lajka :) 










niedziela, 28 maja 2017

Bollywood-Indie



Dawno mnie tutaj nie było, a to dlatego, że nic konkursowego 
nie wykonałam ;) 

W zasadzie "Indie" być może też by nie powstały gdyby nie fakt, że gdzieś około roku temu kupiłam sobie dwa kawałeczki shibori. 

Był więc powód, żeby w końcu się trochę pobawić :) 


Mi osobiście Indie kojarzą się z cudownymi, kolorowymi tkaninami oraz z wyjątkowo bogato zdobionymi strojami. Dlatego od początku wiedziałam, że praca będzie duża, kolorowa i błyszcząca.

Shibori jest w kolorze różowym z odrobiną żółtego więc dla kontrastu sznureczki sutasz są głównie w kolorze szmaragdowym, turkusowym. Są też błyskotki czyli różne kryształki, taśmy cyrkoniowe i złote koraliki Toho. 

Udało mi się zrobić kilka zdjęć w trakcie pracy :) 







Początkowo naszyjnik miał wyglądać jak na zdjęciu poniżej, jednak coś mi w nim brakowało i wydawał mi się nudny więc odrobinę go rozbudowałam :) 


Tak się prezentuje w ostatecznej wersji ;) 




Jeśli Ci się spodobał to będę bardzo wdzięczna za wszystkie 
lajki i komentarze :) 


Udało się zdobyć wyróżnienie :) 






wtorek, 21 lutego 2017

Viva Carnaval- kolorowa kolia sutasz

Normą już u mnie jest, że prace konkursowe tworzę na ostatnią chwilę :) 
Ta kolia nie była wyjątkiem i kończyłam ją w niedzielę. 

Tym razem niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia w trakcie pracy, wynika to tylko i wyłącznie z mojego lenistwa ;) ostatnio ogólnie czuje się jakbym w jakiś sen zimowy zapadła więc musicie mi wybaczyć ;) 

Wracając do kolii to wykonana jest ze sznurków sutasz, z kamieni: howlitów, jadeitów, kociego oka, jaspisów, koralików Toho, szklanych perełek i kropli. 

Dobra, nie ma co się rozpisywać, pooglądajcie sobie zdjęcia ;p






Wszystkie lajki i komentarze mile widziane :)





piątek, 27 stycznia 2017

piękna porażka

Dawno mnie nie było, ale jakoś ani nie miałam się czym specjalnie chwalić, ani ochoty, żeby coś skrobnąć. 

Zobaczyłam royalowy konkurs i stwierdziłam, że może coś stworzę, a przy okazji będę miała powód do napisania posta. 





Pomyślałam od razu o Królowej Śniegu, chociaż niestety w tym samym momencie pojawiła się też Kraina lodu ;) właściwie praca pasuje do obu bajek więc teoretycznie żadna różnica. Drugą z bajek kojarzę tylko dlatego, że byłam atakowana nią wszędzie, w sklepach, w internetach itd. Nie oglądałam i szczerze, mam jej serdecznie dosyć ;) (gorsze są tylko Minionki). 
Chociaż przyznać muszę, że czasem lubię sobie ponucić "mam te moc, mam te moc... od lat coś w objęcia chłodu mnie pcha" 

Wracając do Królowej, pomyślałam.. pff co to dla mnie, jakieś kryształki białe sznurki, srebrne, odrobina niebieskiego, lekko i przyjemnie będzie. 
Jak ja się myliłam...

Zaczęłam od dwóch większych trójkątnych kryształków, zrobiłam fragmencik i tak na niego patrze i widzę sowę, taką dosyć niesympatyczną, ewentualnie predatora :) 

Kolory też niekoniecznie do mnie przemawiały.



Zaczęłam dorabiać dół, im dalej tym było gorzej. 
Kilka dni już siedziałam właściwie po godzinach i nawet już w pewnym momencie chciałam dać sobie spokój. 






Ratowałam jak potrafiłam najlepiej, jednak nie jest to praca, którą lubię i z której byłabym jakoś wyjątkowo dumna. 

Dlatego też, nazwałam ją piękna porażką, ponieważ nie mogę jej uznać za złą pracę, bo w zasadzie wykonana jest prawidłowo, pracochłonna, duża i zwracająca na siebie uwagę, wygląda dobrze, ale mimo wszystko nie ma tego czegoś. 

Mam jednak nadzieję, że wpasowuje się w temat i że przynajmniej jednej osobie wpadnie w oko. 




Jak widać pracy włożyłam w nią sporo, wyżyłam się za wszystkie czasy, na kryształki nie mogę już patrzeć ;) 

Lajki i komentarze jak zawsze mile widziane :) 



piątek, 30 września 2016

Kosmiczna ważka

Kosmos to dwunasta inspiracja w konkursie Royala. 
Trochę tworzyłam na ostatnią chwilę i tylko dlatego, że jakiś czas temu od przesympatycznej Ani otrzymałam piękne, szklane, kolorowe guziki. 

Idealnie wpasowały mi się w temat, tym bardziej, że cudownie się mienią wszystkimi kolorami tęczy. 

Początkowo myślałam o kolczykach, jednak okazało się, że to co stworzyłam jest zdecydowanie za duże na kolczyk więc postanowiłam to rozbudować bardziej. 
Powstał wisior, który zgłosiłam do konkursu, a dzisiaj skończyłam pasujące do niego kolczyki :) 

Inspiracją była dla mnie ważka, statek kosmiczny oraz różne kosmiczne kolory. 

Do stworzenia całości użyłam czarny, różowy, fioletowy i metalizowany kolorowy sznurek sutasz, kolorowych szklanych guzików, sporej ilości Toho, hematytów, square, dagger. 

Tył jak zawsze podklejony jest impregnowaną alkantarą, a bigle w kolczykach są ze stali chirurgicznej. 








Jeśli Wam się podoba oczywiście będę bardzo wdzięczna za wszystkie polubienia oraz komentarze :)