środa, 3 sierpnia 2016

Magia geometrii-trójkąty i kwadraty

Dawno nic nie pisałam, ale mam dosyć intensywny okres zawodowy i prywatny. 
W między czasie jeszcze zrobiłam sobie tydzień wolnego i teraz powoli się rozkręcam. 
Dzisiaj pokażę Wam co też stworzyłam na royalowy konkurs "Magia geometrii". 
Inspiracją były oczywiście figury geometryczne.
Głównie trójkąty i kwadraty. Starałam się, aby forma była jak najbardziej kanciasta co w sutaszu nie jest łatwe. Nie ma więc żadnych ślimaczków, wywijasów itp.
Naszyjnik wykonałam ze sznurków sutasz, agatów, hematytów, szklanych i akrylowych kaboszonów, koralików Toho, kryształków Swarovskiego, czeskich square, szklanych perełek.
Elementy zapięcia wykonane ze stali chirurgicznej.
Tył został podklejony impregnowaną alkantarą.












piątek, 17 czerwca 2016

Klimt w tle

"Urok secesji" kolejna inspiracja do kalendarza Royal Stone. 

Na zdjęciu konkursowym jest Portret Adeli Bloch-Bauer autorstwa Gustava Klimta, którego osobiście bardzo lubię, jednak jest inni secesyjny twórca, którego lubię bardziej, a jest nim Alfons Mucha. 

Kilka ładnych tygodni temu zamówiłam, kaboszony z "bizantyjską głową". 

Dokładnie jest to blondynka, jednak kolory kaboszonu są odrobinę przekłamane i blondynka jest bardziej ruda. Cóż mi to nawet odpowiada, bo kolorystyka jest ciekawsza. 

Praca przy komplecie była dla mnie samą przyjemnością, nie męczyłam się tak jak przy baroku.

Co prawda ta falująca, asymetryczna linia, która przecież jest znakiem rozpoznawczym secesji, trochę nerw mi napsuła, jednak w ostateczności jestem zadowolona z efektu końcowego. 

Nie chcę Was tutaj zanudzać jakimiś opisami czym ta secesja się charakteryzuje, tym bardziej, że pisanie nie jest moim ulubionym zajęciem więc może tylko tak ogólnie dwa zdania.

Wspomogłam się  literaturą, przypadkiem akurat przebywałam w bibliotece więc wypożyczyłam 2 książki. 

Nie myślcie czasem, że jakoś wnikliwie je przestudiowałam, bo niestety doba jest za krótka, a ja jestem śpiochem i leniwcem ;) 

Dobra wracam do tematu. Pozwólcie, że zacytuję Mieczysława Wallisa: " Styl ten posługiwał się głównie linią, zwłaszcza linią falistą o niespokojnym rytmie, i płaską, wyraźnie ograniczoną plamą. Lubował się w asymetrii, w niezwykłych proporcjach, w tym , co pionowe, smukłe, lekkie i przezroczyste, w wielkich pustych powierzchniach, w bladych stłumionych lub łagodnie mieniących się tonach. Uwielbiał świat organiczny."

Czyż to nie jest opis mojego kompletu ?;) 

Zdjęć jest sporo więc można sobie opinię wyrobić. 

Najpierw pokażę Wam "bizantyjskie głowy"



Jak nie trudno się domyślić blondynka to ta po lewej i właśnie ona jest na kaboszonie, który jest głównym elementem mojego wisiora. 


Kolorki sznurka dałam ciemniejsze, żeby blondynka/ruda mi nie zaginęła. Jest granat, kobalt i do tego zgniła pistacja/jasne khaki oraz odrobina brązu. 

Kaboszon obszyłam 15/0 Toho.

Dodałam też trochę listków, żeby były jakieś roślinki. 








Jak tytuł posta sugeruje, Klimt był jedynie w tle i Mucha się pięknie wybił na plan pierwszy.

Puzzle już pokazywałam na fb. 




Kolczyki są na wkrętki i są, rzecz jasna, asymetryczne, 
łączy je jedynie motyw listka :) 

Jeśli chcielibyście polubić moją pracę lub zostawić komentarz wystarczy kliknąć w zdjęcie poniżej :) 

Będzie mi niezmiernie miło. 





Puzzelki, mój prezent walentynkowy ;) 


środa, 15 czerwca 2016

Biżuteria dla Sułtanki

Wspaniałe stulecie nic mi nie mówiło do czasu, aż klientki zaczęły mi mówić, że moja biżuteria przypomina tą z serialu ;) 

Cóż nie oglądam tv, w zasadzie jest on u mnie jedynie zbieraczem kurzu. 

Natomiast w sutasz info pojawiło się wyzwanie "Biżuteria dla sułtanki". 
Zainspirowałam się kolorystyką sukni ze zdjęcia

Powstał wisior w różnych odcieniach  zieleni z dodatkiem złota, sporym dodatkiem złota :) 

Środkowa łezka to agat, wyżej jest guzik z ważką, do tego kolorystycznie pasujące TOHO 8/0, square, fasetowana złota kropla oraz złota ażurowa krawatka. 

Mam nadzieję, że Sułtanka chętnie by go nosiła ;)  





sobota, 28 maja 2016

odrobina romantyzmu jeszcze nikogo nie zabiła

W tym poście pokażę Wam dwie konkursowe prace. 

Jedna powstała na pewne zamówienie, druga powstała na ostatnią chwilę :)

Tym razem tematem w  Royalu jest Romantyzm i romantyczność.

Pierwsze moje skojarzenie być, może też przez zdjęcie, były kwiatki, 
pastele, koronki. 

Większość kwiatków w moim mieszkaniu źle kończy, kaktusy też....

Przy głębszej analizie tematu doszłam do wniosku, że dla mnie najbardziej romantyczna jest plaża. 

Słońce, piasek, szum morza, skrzek mew... psy, koty, parawany, dzieci, śmieci, lody, jagodzianki, piłki, piasek w gaciach ;) 

Pomijając jednak pewne niedogodności uwielbiam morze i plażę. 

Skupiłam się na kolorystyce różne odcienie beżu, złoto, turkus 
w różnych tonacjach. 

Zamówienie miałam na opaskę do włosów więc powstała opaska, która może też być pasem i bransoletką. 






Druga praca powstała na ostatnią chwilę (żadna nowość przecież)

Akurat dotarły do mnie buźki od Joli i nie mogłam się oprzeć.

Kaboszony z masy polimerowej

Powstał wisior, inspirowany głównie zdjęciem konkursowym. 

Klimaty łąkowe, kwiatki, trawka, motylki, tęcza, sielsko i anielsko :) 

Trochę taka infantylna wersja romantyzmu ;) 

Kilka zdjęć w trakcie realizacji. 





Tak się prezentuje w całości. 



Tak oto się prezentuje romantyczność w moim wydaniu. 

Jeśli się podoba będę bardzo szczęśliwa jeśli klikniecie w zdjęcie i zalajkujecie, a może nawet zostawicie jakiś komentarz ;) 




sobota, 21 maja 2016

koraB...

Bogactwo Baroku, temat niby łatwy prosty i przyjemny..... może dla innych, ale nie dla mnie ;) 


Ostatnio właściwie mam jeden problem ze swoją twórczością. Otóż staram się samą siebie przeskoczyć, a im bardziej się staram i namęczę tym gorzej to wychodzi. 



Proste formy wydają mi się takie banalne, z drugiej strony chaos do mnie nie przemawia. Często widzę jakąś pracę i sobie myślę, że byłaby świetna gdyby ktoś ją zminimalizował. Czasem mniej znaczy więcej. Po czym sama robię jakiegoś bezkształtnego mutanta... !@#@#$$%$##@!!%$^$##@

Wzrasta moja kolekcja prac niekoniecznie udanych. Mniejsza o to ;p 


Zasiadłam więc do stworzenie pracy na konkurs Royala. Kupiłam akrylowe twarzyczki, które miały jakiś taki niekoniecznie przemawiający do mnie kolor więc postanowiłam je przemalować na biało :) 






Plan miałam na kolczyki, takie wiadomo na bogato. Najpierw buźki trochę obszyłam koralikami, co by takie łysawe nie były. Następnie zabrałam się za obszywanie sznurkiem, wywijałam, kombinowałam, prułam, dodawałam i tak na jeden kolczyk zmarnowałam całą sobotę i dalej mi się nie podobał ;/ 






Jak widzicie chaos totalny, zaplątane z poplątanym... barok srarok tiruriru, rzuciłam wszystko w kąt i wyszłam se kupić piwo ;p 


Na następny dzień postanowiłam kolczyki uprościć. Buźki obszyłam,  zrobiłam tylko kilka wywijasów i przestałam walczyć ze sznurkiem...




Z tego przekombinowanego kolczyka chciałam jeszcze wymęczyć jakiś wisior, broszkę... w zasadzie cokolwiek, ale wyszło mi coś takiego i już dałam sobie spokój ;p 






Kolejnym problemem okazały się zdjęcia ;) tak, bo przecież praca jest jasna więc zdjęcia na jasnym tle wychodzą niekoniecznie imponująco. Ja nie jestem dobrą fotografką, rzekłabym nawet, że dość kiepską. Nie znoszę też obrabiania zdjęć. Tak więc kolejne kilka godzin robiłam zdjęcia, obrabiałam i w ostateczności wysłałam na szarym tle, chociaż w pełni zadowolona nie jestem. 



Tak więc pokażę Wam kilka różnych ujęć.










Jeśli chodzi o materiał to oczywiście sznurki sutasz zwykłe oraz metalizowane, kaboszony akrylowe, Toho w różnych rozmiarach, kryształki Swarovskiego, szklane perełki. 



Tył jest podklejony impregnowaną alkantarą.



Bigle są pozłacane. 



Na koniec mogę napisać, że nie lubię Baroku... Rokoko tym bardziej ;p 



Zrobiłam co mogłam ;) Walczyłam dzielnie. 



Oczywiście tytuł posta to Barok czytany wspak :) 






czwartek, 14 kwietnia 2016

Gram w zielone

Nie wiem co jest i co się stało, ale ostatnio szary zszedł na plan dalszy.

Wiosna? jakaś choroba? fale elektromagnetyczne ? 
czy zwyczajnie brak pomysłów na szary kolor?

Nie mam pojęcia i jakoś będę musiała z tym żyć. 

Powstał więc komplet morsko-miętowo-złoty. 

Użyłam agatów zielonych, szklanego guzika, złotych hematytów, Koralików Toho, czeskich square, szklanych perełek i oczywiście sznurków sutasz zwykłych oraz metalizowanych. 

Tył podkleiłam impregnowaną alkantarą. 

Bigle w kolczykach są pozłacane.